Droga.

Idę. Nie myślę. Nie patrzę. Nie czuję. Idę.

Ale czy da się nie patrzeć? Widzę kolory przebiegające mi przed oczami. Nie patrzę - ale widzę... fioletowe światło.

Nie myślę - bo po co? W końcu tylko idę. Wiem, jak się chodzi. Umiem chodzić. Nie patrzę, więc nie wiem, gdzie idę. Nie mam o czym myśleć. Jeśli nie myślę... to skąd o tym wiem?

Nie czuję. Idę. Widzę promienie światła wpadające mi do oczu. Nie muszę wyciągać ręki, żeby je czuć. Chwila... Ja czuję. Tylko nie dotykam.

W sumie... czy ja w ogóle idę?

Komentarze